ohayo!~
Myśl. A z niej jeszcze inna. I tak w nieskończoność…
Słowami można wyrazić COŚ, ale i tak nie będzie doskonałe. Bo na świecie nie ma doskonałości. A jak jest to na pewno nie jest oblepiona cenami i nie ma napisu MADE IN CHINA czy czegoś takiego.
Ale bądźmy optymistami <kofającymi błendy ortchograficzne> i (u)topmy się w świetle, albo nie: w BLASKU [lepiej brzmi xP] tego, co może nas czekać. Bez siedzenia bezczynnie. Zróbmy coś dla siebie i innych! No, dobra. Niekoniecznie obalajmy wszystko, co złe, bo i tak pewnie zrobi się tego więcejWIĘCEJwięcej….uuuaa…a wtedy to może nie być MIŁO…A teraz przejdźmy do kolejnego punktu…A CZY TAM BYŁY WŁAŚCIWIE JAKIEŚ PUNKTY?!HĘ?!<przyp. rozum i inne takie> ten blog to nie cukierkowe OcHy i rzeczy w stylu “nikt nie potrafi zrozumieć mnie i tego co czuje bla,bla,bla” [a może tak jest?chyba...ale bez rozczulania się nad sobą...><]…To jest eee…tak jakby notes na różne bazgroły i to, co mi wpadnie do głowy, ALE nie oznacza to, że będę pisała o tym, jak bardzo wkurzyło mnie zadanie z matmy, albo żę kupiłam sobie nową grę na PeCeta [biedna ja...dlaczego nie rozdają PS3??!!]. Niee, niee. Nie jestem taka płaska psychicznie…A JEŚLI CHCIAŁEŚ POCZYTAĆ COŚ O pARIS LUB INNYM NIE CIEKAWEJ [przynajmniej z mojego punktu widzenia] ISTOCIE LUDZKIEJ<a może nie> TO NIE MASZ TU CZEGO SZUKAĆ !!!!!!!!!!!I, bynajmniej, nie obchodzi mnie co sobie pomyślisz!!!!!ach.jakim ja językiem zaczynam mówić?To pewnie przez tych Krzyżaków…a więc, wracając do tematu jest to blog o :
-
moich pasjach CZYLI: mandze i anime, wszystkim-co-japońskie, rysownictwie i te de
-
twórczości twórców japońskich…
-
myślach błądzących w moim umyśle i duszy…nie wiem jak to można nazwać-raczej nie całkiem są to sprawy duchowe,czy coś…
-
zastanawianiu się nad sensem tego wszystkiego
-
dziwnościach, czyli rzeczach paranormalnych
-
Jrocku
-
AKFG [ASIAN KUNG-FU GENERATION tak jakby ktoś nie wiedział],Miyavim,Dir en Grey i innych…
-
no i oczywiście o tym, co mnie wkurza w tym wszystkim
-
jednym słowem: będzie tu o moich passiach i zwykłym życiu, ale patrząc na nie z innej strony
To ostatnie jest chyba niezmienną rzeczą w moim życiu. No cóż…mnie ZAWSZE coś wkurza. Ale to jest u mnie normaalne. Najpewniej będą tu też wnioski ze wszystkiego, czyli mój ulubiony punkt widzenia, czyli patrzenie na wszystko z zewnątrz…
Czasami to nawet przyjemne…
To narazie tyle z mojego dzieła pisarskiego tworzonego na kanapie.Jeśli dotrwałeś/łaś AŻ do tego momentu to ci baaaardzo gratuluje. Bo ze mną czasami nie można wytrzymać…każdy ma jakieś wady…DOMO ARIGATO!!!